Tajemnicze potrącenie w Knurowie
Maszynista myślał, że zabił człowieka
Do początkowo niewyjaśnionego zdarzenia doszło na torach kolejowych niedaleko Knurowa. Maszynista był przekonany, że potrącił człowieka, gdyż zauważył na torach ślady krwi. Powiadomił o tym dyżurnego ruchu PKP, a ten z kolei zadzwonił na policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze zaczęli badać sprawę, lecz w pobliżu nie było nikogo. Wtedy do akcji dołączył policjant z Gliwic, który poinformował badających sprawę, że do kliniki weterynaryjnej w Zabrzu zgłosił się mężczyzna z rannym psem.
Jak doszło do potrącenia psa?
Tego dnia dwaj mężczyźni – zamieszkali w Knurowie – udali się ze swoimi psami na spacer. Nie trzymali swoich zwierząt na smyczy, lecz psy biegały luzem. W pewnym momencie zwierzęta oddaliły się od swoich właścicieli i wbiegły na tory. Nastąpiło to w momencie, w którym akurat nadjeżdżał pociąg. Oba psy uległy wpadkowi. Stąd ślady krwi na torach. Jeden z psów zdechł na miejscu, drugi został ranny – i to właśnie jego właściciel przewiózł do weterynarza.

Strażak w akcji: Bohater ratuje życie w remizie po wichurze
Cztery ciężarówki zderzyły się na A4 w Gliwicach: jeden z kierowców nie żyje
OSP Szczygłowice w akcji: usuwanie powalonych drzew z dróg
Ostrzeżenie hydrologiczne nr 115 – Pilica w niebezpieczeństwie z powodu wzrostu stanów wody
Gwałtowne wzrosty stanów wody na Małej Wiśle, Przemszy i Sole – Ostrzeżenie hydrologiczne nr 124
Burze na horyzoncie – ostrzeżenia meteorologiczne nr 119 – 2026-06-29